IMTM [1992] – 90-92

Po jednodniowej przerwie, spowodowanej znanymi każdemu prawdziwemu Polakowi jednodniowymi trudnościami technicznymi, wracamy do postingu. Tym razem zamówiony przed świętami pierwszy materiał IMTM.

Utwory 4-12 są z kasety 90-92, natomiast utfory 1-3 pochodzą ze specjalnego promo CD Music Cornera (CD-rip).

Pliki .mp3 320 kbit + HQ skan okładki. Dostarczył fR (i jego Białasy). Wersja bezstratna poszukiwana.

https://ulozto.net/!bFhUnTpjfRdO/

Agency with Kayah [1993-1998] – Satisfaction [CD]

Okazuje się, że wujek fR o was nie zapomina, drodzy oglądacze. Ostatnio podrzucił kilka GB staffu, który się sukcesywnie pojawi.

Na początek wspólny projekt Marka Śledziewskiego, Daniela Wyszogrodzkiego oraz supportujących ich muzyków (m. in. Zgody) z featuringiem Katarzyny Szczot.

Jest to kruk mocno białawy. Czyli w necie dominuje totalny brak danych. Na Discogsach jest info, że CD wyszło w 1998 r. Natomiast reklamy tego materiału na kasecie są już w Brumie z grudnia 1993 r. I tak tę płytę otagowałem.

Najbardziej na razie mi się podoba reggeowe „Feel on Baby”, część wersji IMO zbyt popowa, niektóre patenty muzyczne mocno się zestrzały, ale… Towar warty zapoznania się nie tylko przez fanów Rolling Stonesów.

Audycja PR o tej płycie (2011)

Klip promocyjny below. Z tego, co widzę, jest to mój Ultra Low Quality rip VHS wrzucony na YT przez dobrych ludzi (user hujwamwdupe12345).

Pliki .flac + ULQ okładeczkunia discogsowa. Dostarczył his majesty fR (wraz ze swoimi Białasami).

https://en.webshare.cz/#/file/6kU37e1Lq4

Sing Sing Penelope [2008] – We Remember Krzeselko [CD]

„Proście, a będzie wam dane”, powiada Pismo. I zaprawdę tak się stało, bo fR dostarczył zamówioną Penelopę.

Druga i pozostałe płyty bendu są ciągle do kupienia na Serpencie, ale trzecia zaginęła po padzie serwera. Także jedziemy…

1) Repack releasu SurowegoTaty. Pliki .flac + HQ skany okładki.

https://en.webshare.cz/#/file/7ijEd2jH3m

2) Oryginalny rip by SurowyTato ™: plik ape + cue + log + HQ skany okładki + klip w .mpg. Dostarczył wujek fR.

https://en.webshare.cz/#/file/3c07ob4gc1


fR dostarczył też Tatowy rip pierwszej płyty SSP.

Dorobiłem również kolejne remastery moich wrzutów kasetowych.

Jack Sapphire & Addis [1997] – Tribute To Bob Marley [MC]

https://ulozto.net/!VdFXAH1Q6LeT/

V. A. [1998] – Brum 4 [MC]

https://ulozto.net/!09Ko8t4jjz5Q/

Something Like Elvis [1999] – Shape [MC]

https://ulozto.net/!kh9bgIBcSUJ2/

 

Lokowanie produktu

W ramach wspierania sztuki polskiej linkuję do podsumowań rocznych, na bazie których można się dowiedzieć, co warto nabyć dziewczynie na Walentynki (i nie tylko).

10fuckingstars (4 prestiżowe polskie albómy)

Polifonia (23 polskie płyty)

Beehype (30 poliż albums)

Fuk Yuo Hipstars (jak zwykle artyści themselves mają głos)

Czy szustki (85 niezłych guwien)

6′ 6” 6”’ 6””

Czekam jeszcze na Soundrive i Vajlensów.


Udało mi się również zremasterować kolejne moje trzy stare wrzuty kasetowe:

Bielizna [1993] – Tag [MC]

https://ulozto.net/!aKdDscCuLu0z/

V. A. [1986] – Pierwsza podróż [MC]

https://ulozto.net/!xSjZ5jkut6AI/

Brygada Kryzys [1996] – Live In Remont 13.12.93 [MC]

https://ulozto.net/!8fzWbrsRbpey/

2018 w polskich płytach

Poniżej lista rzeczy z Polski, których słuchałem w zeszłym roku w miarę dużo i z przyjemnością. Kolejność alfabetyczna, bo rankingi są dla dziennikarzy muzycznych. Linki zakupowe najczęściej w opisach na YT.


Alameda 4 – Czarna woda

Alameda w różnych konfiguracjach to mój ulubiony zespół z kręgu Milieu L’Acéphale. Zeszłoroczna „Czarna woda” jest z jednej strony „ostrzejsza” niż wcześniejsze inkarnacje, z drugiej strony „uproszczona” jeśli chodzi o instrumentarium i np. użycie elektroniki, po trzecie zaś słychać wpływy muzyki „orientalnej”. Wszystko w cudzysłowie, bo to jednak Alamedowcy. No i co ja się tam znam…

Cytując Dżejkoba:

Alameda 4 presents a completely different approach to the sound. We refrain from using guitar pedals such as delay or reverb and we even limit our distortion effects to a bare minimum. Thanks to this our sound is more direct. That’s not necessarily the case with our melodic approach that seems to be deeply rooted in Far and Middle Eastern musical traditions.


Alameda 5 – CDTE

Po (wielokrotnym) przesłuchaniu tego maxi-singla byłem przekonany, że moją płytą roku będzie nowa płyta Alamedy Pięć. Tylko że nie wyszła. 😦
Najbardziej „komercyjne” czy „popowe” wcielenie Alamedy, plus krautrockowa rytmiczność i genialna strona „perkusyjna”. „Birds of Passage” to jeden z moich ulubionych utforów last year.


An On Bast x4

W zeszłym roku Anka wydała cztery epki (i kooperativę z Zazou, której nie wliczam). Jedną u siebie w Kuchni, dwie w Niemczech i jedną w Chinach. I nie poszła w stronę współpracy z Nosowską czy innym Bonafide, jak niektórzy… You go, girl.
Ciężko tu się rozpisywać, trzeba posłuchać. Co epka to trochę inna „muzyka elektroniczna”.


Kapital & Richard Pinhas – Flux

Nastrojowy, mroczno-elektroniczny projekt Pinhas-Iwański-Ziołek, zrealizowany i nagrany 4 lata temu w Krakowie. Coś dla kierowców promów kosmicznych.


Kobong – Koncert Remont 1994

Chyba największa surprise pleasure zeszłego roku. Koncert Kobonga sprzed ćwierćwiecza, nagrany przez Roberta Brylewskiego i wskrzeszony przez Adasia Toczko. Piękny kawałek muzyki, która zupełnie się nie zestarzała. Łączenia Kobonga z metalem kompletnie nie rozumiem. To jest przecież (jak sama nazwa wskazuje) rzecz głęboko etniczna / korzenna. 99% roots, 1% Blek Sabat.

Kup na CD

Kup na LP


Lonker See – One Eye Sees Red

Trzecia duża płyta Lonkerasów. Transowa psychodelia z elementami dżezu. Nie rozpisuję się specjalnie, bo chyba wszystkie post-gimby znajo. A jak nie znajo, to niech lepiej poznajo.


Polpo Motel – Cadillac Hearse

Trzecia płyta jednego z najlepszych i najoryginalniejszych polskich zespołów. Tym razem nadworne elektro jest zimniejsze i mroczniejsze niż wcześniej. Okładkowy Kadilak, pomykający w kosmicznej próżni, oddaje klimat utforuf.

„Shambles and Wrecks” moim prywatnym „Małomiasteczkowym” zeszłego roku. A tak co najmniej 3 inne kawałki – Cadillac Hearse, Beat the Doldrums i Oblivion – są równie dobre.

Czekam na płytę Nebular Noise i czegokolwiek innego, w co zaangażują się Olga lub Daniel.

BTW, przydało by się gdzieś opublikować teksty Olgi, bo mój angielski jest czasem zbyt słaby, a wokal Olgi zbyt przesterowany, żeby wszystko ogarnąć.


Syny – Sen

Długo pozostawałem odporny na uroki Białasów. Ale wreszcie stwierdziłem, że skoro teledyski świetne, bity OsiemOsiem świetne, nawijki Piernikowskiego świetne… To nie można dłużej nie włanczać. Bo byłaby to podobna sytuacja, jak z kolesiami, co to narzekają, że jakaś tam laska w sumie fajna, ale nie ruchaliby, bo ma jeden cycek większy, drugi trochę mniejszy. Czy coś. A po paru latach się okazuje, że to nie o cycki chodziło, tylko po prostu są pedałami. 😉

Dwójka synów jest chyba mniej „przebojowa” i bardziej jednolita niż debiut, na którym wyróżniały się „hity” w stylu „Wkurwu”, „Babci” czy „Smutnysyna”. No i jednej z najlepszych ostatnio diagnoz współczesnej cywilizacji w jakimkolwiek medium:

W każdym razie bodajże pierwszy polski skład hiphopowy, którego słucham z zainteresowaniem, od czasów… Paktofoniki? 😳

No i jedyny, który jest przyswajalny dla takiego normika jak ja, z całej fali tzw. nowego polskiego HH, o której bardzo ciekawie pisze Kowalczyk na Dwutygodniku.

No bo rzeczy typu Hewra czy Rogal DDL są moim zdaniem zbyt hermetyczne.

Rozumiem ucieczkę od celebrytyzmu i niechęć do zostania kolejnym Taco, reprezentującym pokolenie i będącym przedmiotem analiz po Wyborczych i Politykach, ale… Tego się bez słownika gwary warszawskich ćpunów za bardzo nie da rozkminić. Przypomina mi to memosferę, której ogarnięcie jest możliwe tylko w sytuacji, kiedy siedzisz w niej cały czas. Ale oczywiście życzę wszystkiego dobrego „nowym pankowcom”.

I wracam do „zrzynaczy z Bonkowskiego” (Syny chyba same o tej Niwei czy KOCie pod każdym klipem wypisują komenty). 😀

#antarionly


Trys Saules – Trzy słońca

Stara szkoła spotyka nową szkołę. A może nie ma żadnych szkół?

Trio Dymiter-Korzeniecka-Krychowiak gra… Motoryczną psychodelię? Czyli pozostając tylko w katalogu Instant Klasika, trochę kilmaty ARRM czy Lonker See, ale… Po pierwsze więcej melodii. Po drugie instrumentem najbardziej „melodycznym” jest tutaj często perkusja Dominiki. Po trzecie jednak riffy, skąd może wynikają komenty niektórych, że to „powrót Ewy Braun”. Osobiście hasłami o „powrocie do” (gitary, roka, klimatów Ewy Braun) to proponowałbym Dymitera nie wkurwiać, bo się pojawiają w praktycznie każdym artykule o nim. Spisek pismaków, czy co? 😀

Bardzo kulturalna, oszczędna i przemyślana muzyka. No i bardzo dobrze nagrana. Jak słuchałem tego pierwszy raz na słuchawkach w chacie, to mi się przy wejściu perskusji wydało, że ktoś mi „chodzi po domu”, bo normalnie „czuć” drgania takie, jak podczas słuchania bębnów na żywo. Dobra robota.


Welur – Cały ten senny stuff

Debiutnaci roku? Płyta bardzo mi się podoba, i jako normals w sumie nie wiem czy dlatego, ze nie słucham tyle nojsów co Protomarcin, czy może po prostu jest tak dobra. Ostry #pabianicegaze na gitarę, bas i perkusję. Tudzież śpiew / wrzask Wiary.

Bardzo na plus fakt, że płyta to nie jest typowy „zbiór w miarę sensownych kawałków, które nagraliśmy”, tylko spójna opowieść, kulminująca najbardziej jazgotliwymi dwoma ostatnimi utforami.

Chętnie posłuchałbym więcej tego.


Xenony – Polish Space Program

Ksenony mniej ośmiobitowo komputerowe, a bardziej lemowe, sondowe i świecące w kosmosie. Wolałbym może ciut więcej rytmu i melodii (jak np. w „Planet Brasil”) a mniej długich „ambientów”, ale całość wchodzi bezproblemowo bez chemicznego wspomagania.


Chyba tyle, bo innych rzeczy to słuchałem tak ze 2-3 razy…

Jest już Best of 2018 – Poland na Bihajpie. Włanczaj profesjonalistów.