Variete [2005] – Nowy material [CD]

Dziś coś od majdżorsów – mam nadzieję, że nie skończę jak Litwinienko…
Piąta (?) płyta Variete, nagrana po prawie 10 latach przerwy. Tym razem jeszcze więcej transu, samplery i inne bajery. Bamberg reprezent (jak zwykle).




Links removed, you can buy this album on serpent.pl (Digital):

http://wsm.serpent.pl/sklep/albumik.php,alb_id,3267

Stwory [2007] – Jet [CD]

Drugi (i ostatni) materiał warszawskich Stworów. Bardzo polecam – jak już ktoś musi „wymiatać na gitarze”, to IMO najlepiej właśnie grając coś takiego.

Pliki flac (EAC-Secure) + skany okładki i płyty:

https://mega.nz/#!KgIwiK6R!esI1FuoRB3FjwJXrLT3Ei-LlIpqvkFAGgjwI_So1Ptk

Poganie [2001] – Wirtualna miłość [CD]

Dzisiaj nieco mniej celny strzał z Biodra – jedyny efekt współpracy Roberta Brylewskiego i Ryszarda Tymańskiego, prowadzonej pod szyldem Dyliżans oraz Poganie.
Pamiętam bardzo dobre opinie o koncertach tegoż ęsąmblu (oraz odsłuch jakichś live empetrójek w necie), niestety kłopoty osobiste obu panów (głównie sex, drugs and relationships) spowodowały, że płytowo niewiele z tego zostało. Znaczy ta epka właśnie.

Pliki flac (EAC-Secure) + skany okładki i płyty:

https://mega.nz/#!e4xnmQLD!wq-4-oWBGfdk42L0YXelLpJ69KSXcBWQuWmj23V2PTA

Mitch & Mitch [2006] – 12 Catchy Tunes (We Wish We Had Composed) [CD]

Druga płyta the Mitchez. Wielcy reanimatorzy euro-popu.
Przez długie lata byli największą rewelacją koncertową w kraju. Aż w pewnym momencie wszyscy już byli na co najmniej 3 ich koncertach i pojawił się problem – co dalej. Na szczęście na horyzoncie pojawił się wtedy sam Zbig. Kto nie był na ich wspólnym koncercie na OFFie ten wjebał bardziej, niż ludzie, którzy wzięli kredyt we franku.

Guys totally owning the audience in Japan:

And Holland:


Links removed, you can buy this album on serpent.pl (Digital / LP):

http://wsm.serpent.pl/sklep/albumik.php,alb_id,6023

Kobiety [2007] – Amnestia [CD]

Dzisiaj kolejny celny strzał z Biodra – trzecia płyta trujmiejskich Kobiet.
Po zawirowaniach personalnych, zmianie składu i innych takich, Greg Nawrocki dokonał teleportacji do krainy avant-popu. Czy jak mu tam.
Pamiętam rewelacyjny, kameralny koncert z tego okresu w Pięknym Psie (v2 bodaj) – jak zwykle grali utwory w zupełnie innych aranżach niż na płycie.
Co do koncertów – mądrość ludowa stwierdza, że człowiek widzi, jak sam się zestarzał, patrząc na dawno nie widziane dzieci. Ja miałem podobne uczucie na jubileuszowym koncercie Kobiet na OFFie. Jak wyszli na scenę tacy miejscami srebrnowłosi i sobie przypomniałem ich koncert z okresu debiutu, to złapałem lekkiego doła pt. Damn, I’m old. 😦

Pliki flac (EAC-Secure) + skany okładki i płyty:

https://mega.nz/#!isYXEBgZ!xbbzmQ4XmxjWqJB_258iEcN74BoHaQv6k_2GSYfY3CA